Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlineindywidualna.mama blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: INDYWIDUALNY INSPIROWANY PROTEUSZEM
1774 odwiedzin | wpisów: 10, komentarzy: 35, obserwuje: 14

Ławy fundamentowe

autor: indywidualna.mama blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

10.07.2017    

W poniedziałek rozpoczęto kopanie ław fundamentowych. Na dzień dobry miałam krótką wymianę zdań z panem koparkowym - ewidentnie nie był zadowolony z obecności BABY na budowie.

zeby to jeszcze zwykła baba była! a tu nie! chodzi i się czepia, patrzy czy równo.. a co ją to obchodzi, jak się wykopie tak będzie!

Otóż nie proszę pana! 

Do końca pracy pan koparkowy był zdecydowanie na "nie" jeśli chodzi o moją oosbę, gdy tylko prosiłam pana szefa ekipy na bok na krótką rozmowę, pan koparkowy natychmiast w tym momencie potrzebował pana Grzesia mieć obok siebie i fukał na mnie niczym hmmm niczym niewiadomo co !

PS czy wy drogie inwestorki również spotykacie się z traktowaniem "z góry" na budowie? Bo BABA to się nie zna, co ona tam może?

Tak czy siak, ławy wykopane, zbrojenie skręcone. Żałuję, że nie zdecydowałam się, a w zasadzize nie uparłam się na ławy szalowane, ale czasu już nie cofnę - mam ławy wylewane w gruncie, o zgrozo bez betonu podkładowego. Pozostaje mi mieć nadzieję, że dom się nie zawali i postoi chociaż te 60 lat ;-)

blog budowlany - mojabudowa.pl

Ławy kopane były koparką, ale pogłebiane ręcznie i za koparką szedł pan z niwelatorem.


Niestety, dokładnie pół godziny po zakończeniu prac rozpętało się prawdziwe oberwanie chmury.... nie muszę chyba dodawać, jak wygladały wykopy :(

Jeszcze tego samego dnia zadzwoniłam do pana Grzesia, zeby jutro nie przyjeżdżał na budowę bez pompy...  Od rana mimo nadal padającego deszczu, panowie wyjęli zbrojenie ( tak, było już ułożone i przygotowane pod zalanie :() i zaczęli oczyszczać wykopy. Nie wiem jak to się stało, ale jak przyjechałam po 16 to wody już nie było.

Zalewanie zaplanowano więc na  kolejny dzień, tj na środę, 12.07.

Tak wyglądały wykopy po ulewie

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl


Ma ktoś ochotę na kąpiel?


Komentarze (7)
autor:nataliamyszka  dodano: 20 dni temu
U nas nie ma kto patrzeć na mnie z góry , bo działamy właściwie prawie cały czas sami , we dwójkę 😉 Ale jak sąsiad wpadł z pytaniem do mojego męża to zdziwiony był , że ławy kopie ;) swoją drogą nieźle Was zalalo... mybsie balismy deszczu, bo u nas piasek i pewnie podczas ulewy by się obsuwal. Na szczęście porządny deszcz nas ominął i już wylalismy ławy . Teraz pada cały czas ,ale dla betonu to akurat dobrze :)
Odpowiedź do nataliamyszka
autor:indywidualna.mama  dodano: 20 dni temu
Podziwiam za samodzielną pracę! U nas taki układ odpada, muszą być ekipy. A że zaufanie mam ograniczone... kontroluję ;-)
Deszcze niestety cały czas na nie rozpieszcają, ale jeszce chwila i "wyjdziemy z ziemi". Powodzenia!
Odpowiedź do indywidualna.mama
autor:nataliamyszka  dodano: 20 dni temu
Trzeba kontrolować , w tych czasach jak się czegoś nie dopilnuje to później tylko problemy. U nas też deszcz dużo opoznil, Ale już jest ok :) teraz została nam ściana fundamentowa, Ja też będziemy stawiać sami :)
autor:beataimariusz  dodano: 20 dni temu
U nas na tapecie ogrodzenie.Dwóch starszych panów robiło nam taki...nie wiem jak to fachowo się nazywa...powiedzmy fundament z cegły klinkierowej.Nie wiem co mi dolega, ale czasem widzę odchyłki rzędu kilku mm🤣 i mówię,że coś nie jest poziomo ten murek.A panowie...pakują swoje graty!Bo nie chcą się tu nerwowo wykończyć!Taka sytuacja...
Odpowiedź do beataimariusz
autor:indywidualna.mama  dodano: 19 dni temu
Wow, to faktycznie panowie hmmm delikatni ;-) szczęśliwie, póki co, moi panowie przyjmują uwagi, jeśli trzeba poprawiają... ale to dopiero pierwsza ekipa. Jeszcze wszystko przede mną ;-)
autor:natkowajablonka6  dodano: 17 dni temu
Ja na razie na szczęście się nie spotkałam z podobnym traktowaniem... Ale niech tylko spróbują ;).
autor:karol1984  dodano: 3 dni temu
My na PnB czekaliśmy 15 dni. Podobno domy jednorodzinne w naszym powiecie są priorytetem. Fakt mój architekt byl wzywamy raz do do pisania czegoś. Z kolei z fundamentami aż takiego pecha nie mieliśmy. Wykopane były w środę. A w nocy do rana padał deszcz. Wiec rano o 7 pojechałem patrzeć co się dzieje. I co? W fundamentach sucho. I odziwo nic się nawet nie obsunelo. Chociaż dookoła wszędzie gdzie był humUs stały kałuże.

Zdejmowanie humusu

autor: indywidualna.mama blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

07.07.2017

"Pierwsza łopata" wbita!

Spieszę donieść, iż na plac boju wtoczone zostały ciężkie działa! Całością kierował sam KIEROWNIK , co widać na załączonym zdjęciu ;-)

Zdejmowanie humusu zajęło panu koparkowemu ok 7 godzin. Sporo, ale i dom rozległy.

hostowane

Kilka dni wcześniej na budowę dotarł budynek pierwszej potrzeby, tudzież wychodek. Znalzeiony na OLX, dowieziony na miejsce przez dostawcę. Na właściwym miejscu umieściliśmy go sami ( tzn mąż z kuzynem). Przy okazji zrobiliśmy też pierwszego grilla na naszym własnym, prywatnym polu!

hostowane

Następnie Inwestorka wraz z szefem ekipy wytyczyła teren pod zdjęcie humusu. Zaopatrzeni w długą taśmę, spray, paliki i wielki młot mierzyliśmy odległości od granic działki i zaznazylismy sprayem obrys byudynku na ziemi. Następnie do tych wymiarów dodaliśmy po ok 1 m z każdej strony i tam wbilismy paliki.

W sobotę, tj. 8.07 na działce pojawił się pan geodeta i dokonał wytyczenia osi ław fundamentowych. 

Nie powiem, emocje całkiem spore, w końcu właśnie zaczyna się budowa naszego domu! Oczywiście, z opóźnieniem - pierwotny plan rozpoczęcia wyznaczony by na przełom maja/czerwca, w rzeczywistości zaczęłiśmy trochę ponad miesiąc później. Złożyły się na to głównie formalności związane z uzyskaniem pozwolenia na budowę. Na pozwolenie na budowę czekaliśmy bowiem 66 dni, zaś na decyzję ostateczną ( oczekwianie na zwrotki od sąsiadów) kolejne 34 dni, w sumie 100dni.

Wpływ na opóźnienie miała też pogoda - ekipa rozpoczęła prace na innej budowie, tej przed nami, z opóźnieniem z uwagi na długo trzymającą zimę. 

W końcu jednak ruszyliśmy!

A tu jeszcze fotka bez dziury

hostowane

I już z dziurą w ziemi ;-)

hostowaneJak widać po prawej, zbrojenie w trakcie przygotowań.

Temat drogi dojazdowej - droga nadal nie zrobiona. Szczęśliwie gruszki z betonem i hds dały radę i udało się wjechać na działkę bez drogi. Decyzja o wyłączeniu działki pod droge z produkcji rolnej została wydana 24 lipca. Pierwsze pismo w tej sprawie złożyłam w gminie 15.05. Na tę chwilę mam wszystkie dokumenty potrzebne do wykoniania drogi, czyli: zgodę na utwardzenie działki gminnej wraz wyłącznenie tej działki z produkcji rolnej. Zdaję sobie sprawę z tego, że wielu blogowiczów nie zaprząta sobie głowy informowaniem gminy o zamiarze utwardzenia drogi, po prostu robi to, ja jednak postanowiłam zrobić to "tak jak być powinno". 


Komentarze (2)
autor:groszekwiekszy  dodano: 21 dni temu
Dokładnie w tym samym czasie rok temu zaczynaliśmy naszą budowę... Życzę wam super ekip i zero poważnych problemów w czasie budowy, no i szybkiej przeprowadzki;)
Odpowiedź do groszekwiekszy
autor:indywidualna.mama  dodano: 21 dni temu
dziękuję!
Właśnie przejrzałam waszego bloga - już prawie przeprowadzka! Mam nadzieję, ze za rok o tej porze będziemy na podobnym etapie jak Wy teraz :-)

Pozwolenie na budowę. Jest!

autor: indywidualna.mama blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witajcie,

Po długim czasie ( 66 dni) otrzymaliśmy pozowlenie na budowę. Dwa razy byliśmy wzywani do uzupełnienia braków. 

Pierwszy raz braki formalne ( nie ten druk pełnoocnictwa, poprawa strony tytułowej) a drugi uzupełnienie dokumentacji

- naniesienie linii określającej granicę 6m od linii napięcia ( mamy takową w tylnej częsci działki i na mapce nie było naniesionej linii , któej nie można przekroczyć przy bydowie domu), 

- uzupełnienie opisu oddziaływania budynku na działki sąsiednie ( według pani z urzędu nasz dom będzie oddziaływał na inne działki - będzie je zacieniał, w związku z tym zostały powołane strony w naszym postępowaniu o wydanie pozowlenia), 

- wyłączenie z opracowania drogi dojazdowej do działki ( droga jest drogą gminną, ale pani dopatrzyła się, ze grunt pod drogę posiada klasę RII, czyli jest pod ochroną. Musielibyśmy czekać, aż gmina wyłączy ten grunt z produkcji rolnej, co jeszcze bardziej opóźniłoby wydanie pozwolenia.... Droga została więc wyłączona z opracowania i udało się :-)


Z uwagi na powołanie stron decyjza nie jest ostateczna. Czekamy więc, aż sąsiedzi odbiorą dokument z poczty ( pani z urzędu nie wyraziła zgody na to, abym osobiście dostarczyła sąsiadom zawiodemienie). A że poczta działa u nas jak działa...... to czekamy, co pozostało :/

Szybko i tak nie ruszymy, będziemy czekać na ekipę.  Z uwagi na długą zimę ekipa późno zaczęła pierwszą swoją budowę, więc siłą rzeczy wszystko się opóźniło... Do niedawna liczyłam, że uda się z końcem czerwca, ale myslę, ze połowa lipca jest bardziej realna.


Następnym naszym krokiem będzie postwienie garaży blaszanego, WC oraz przygotowanie drogi dojazdowej.


EDIT:

Z drogą dojazdową musimy poczekać aż zostanie wyłączona z produkcji rolnej.... z dzisiejszej rozmowy z panią z gminy wynika, że na dniach złoży wniosek o to wyłączenie, czas oczekiwania ok. miesiaca....

Po rozmowie z szefem ekipy: jest szansa na pierwsze prace w czerwcu - zdjęcie humusu, tyczenie osi, wykopy, przygotowanie zbrojenia. Możliwe wiec, ze uda się zrealizować plany na ten rok - choć podchodzę do tego ze spokojem  i bez przesadzonych nadziei ;-)


Komentarze (1)
autor:aniabudujeoberona  dodano: 2 miesiące temu
Że też wszystkich męczą tak z tym PNB, u mnie też kilka razy wzywali architekta, hitem była mapa nie w tej skali w której miała być, jedna miała za dużą skalę, druga za małą ;)

W oczekiwaniu na pnb

autor: indywidualna.mama blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witajcie,

U nas niewiele zmian, nadal oczekujemy na pozwolenie na budowę... Ten czas jednak poświęciłam na rozmowy z wykonawcami, wyszukiwanie ofert, wycen oraz na przygotowanie projektu wnętrz.

Póki co otrzymałam kilka wycen wiązarów, róznice między najtańszą a najdroższą ofertą to 7 tys zł... CO zabawne, najtańsze oferty mam tuż pod nosem ;-)

Jestem juz po spotkaniu z wykonawcą, na dniach podpiszemy umowę. W przygotowaniu są wyceny materiałów budowlanych i okien..

Najbardizej jednak fascynuje mnie część wykończenia wnętrz :D Poniżej wrzucam kilka moich inspiracji, większość pochodzi z pinterest - skarbnica pomysłów! Wiele fajncyh rozwiązań podpatrzyłam też tutaj, na mb :-)

Kuchnia:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

Drzwi między wiatrołapem a holem:

blog budowlany - mojabudowa.pl

Salon:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl


Na razie tyle :-)

Jak wyjdzie - okaże się mam nadzieję w ciągu najbliższych dwóch lat :-)



Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów:33687
Liczba wpisów:191495
Liczba komentarzy:817471
Liczba zdjęć:694213
Użytkownicy online:578
Pow. użytkowa: 114.8 m²
Pow. użytkowa: 93.7 m²
Pow. użytkowa: 167.8 m²
Pow. użytkowa: 120.6 m²