Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Odpowiedź do konkursu [x]
Uwaga! W odpowiedzi nie podawaj swoich danych osobowych i kontaktowych. Organizator konkursu skontaktuje się z Tobą jeśli zostaniesz zwycięzcą!


od: 
Zadeklaruj zamówienie produktu
[x]
Liczba sztuk:
Po zatwierdzeniu zamówienia zostaniesz przekierowany na stronę płatności.
zamawia: 
 
Panel
offlineindywidualna.mama blog budowlany - wyślij wiadomość - OBSERWUJ | Blog budowlany
Projekt: INDYWIDUALNY INSPIROWANY PROTEUSZEM
13300 odwiedzin | wpisów: 48, komentarzy: 165, obserwuje: 38

Tynki w lutym

autor: indywidualna.mama blog budowlany - wyślij wiadomość Dodaj wpis do ulubionych »

Witajcie :)

Można powiedzieć, że oszaleliśmy - trochę tak, robimy tynki w lutym :)

Spieszę już jednak wytłumaczyć się z tej karkołomnej decyzji.

Pierwsze: Dom jest ocieplony z zewnątrz styropianem, strop zaś jest nadal "ażurowy" co sprawia, że wewnątrz domu nie tworzy się termos.

Drugie: Od pierwszego dnia pracy tynkarzy ogrzewamy dom. Działają dwie nagrzewnice oraz koza.

Gdyby nie powyższe warunki nie zdecydowałabym się na tynki o takiej porze roku.

Panowie rozpoczęli prace 13 lutego. Na początku osadzili narożniki, zabezpieczyli okna i drzwi, zamocowali folię na suficie, aby zminimalizować straty ciepła a po 3 dniach, gdy ściany zostały ogrzane, zagruntowali a następnie narzucili szpryc.

W następnym tygodniu pierwsze pomieszczenia zostały obrzucone tynkiem, na drugi dzień zatarte.

Mimo wszechobecnego brudu i bałaganu efekt WOW murowany :D :D :D

W ciągu tygodnia wytynkowane zostały sypialnia z garderobą, gabint, dwa pokoje dzieci, duża łazienka oraz pralnia.

W kolejnym tygodniu nastały mrozy osiągające w nocy pułap -15 stopni. Zdecydowaliśmy się przerwać tynkowanie. W domu utrzymwana była  stała, dodatnia temperatura ( ok 5 st), uznalismy jednak, że wstrzymamy się, nie chcieliśmy kusić losu ;-) 

Dodatkowym utrudnieniem jest brak wody - czekamy cały czas na wykonanie sieci i przyłaczenie do niej - ZGK ma czas do końca maja. Tymczasem ratuje nas sąsiad oraz duży zbiornik ustawiony w garażu i podłączona do niego pompa wody.

Wczoraj panowie tynkarzowie wrócili na pole walki i obrzucili kolejne dwa pomieszczenia ( małą łazienkę oraz garderobę) i dziś je zatarli.

Najprawdopodobniej z końcem przyszłego tygodnia zakończą prace.

Tymczasem oczekuję na wycenę materiału do zabudowy sufitów ( wełna, stelaż, płyty), kolejna ekipa wejdzie jak tylko przeschną tynki ( część już przeschła).


Nie będę ściemniała - łatwo nie jest. W czasie,gdy panów tynkarzów ;-) na budowie nie było jeździliśmy 3 razy dziennie na budowę palić w kozie i kontrolować pracę nagrzewnic..... nie jest to latwe logistycznie, biorąc pod uwagę, że w domu dwójka małych dzieci, jedno zagrypione a pani inwestor dosyć wysoko w ciąży z kolejnym... no ale co, my nie damy rady? my?


Krótka fotorelacja:


Zagruntowane ściany:

Osadzone narożniki i zabezpieczone okna:


Pierwsza warstwa, tzw szpryc:

Druga warstwa tynku:


Tynk zatarty:


Zbliżenie - mnie efekt zadowala :)

Na takim tynku pracuje wykonawca:


Nasza wierna kozucha :)


Prognozy na kolejny tydzień są bardzo optymistyczne, trzymajcie prosżę kciuki za dalsze postępy ;-)




Komentarze (7)
autor:budujemybez  dodano: 10 miesięcy temu
Bedziecie jeszcze cos dawac na ten tynk?
Odpowiedź do budujemybez
autor:indywidualna.mama  dodano: 10 miesięcy temu
Nie, zostanie jedynie delikatnie zeszlifowany i odpylony. Na to grunt i malowanie. Nie chcę gładkiej, lustrzanej struktury, to świadoma decyzja.
Odpowiedź do indywidualna.mama
autor:budujemybez  dodano: 10 miesięcy temu
To tak jak my:) A macie jakąś formę od tynków godną polecenia?
Odpowiedź do budujemybez
autor:indywidualna.mama  dodano: 10 miesięcy temu
Co prawda jeszcze nie skończyli, ale jestem zadowolona z ich pracy, na ten moment mogę polecić :-) proszę napisać do mnie na priv to podam namiary
autor:budujemybez  dodano: 10 miesięcy temu
*firmę:)
autor:wioletka431  dodano: 10 miesięcy temu
Zapewne widzieliście, że my również robiliśmy tynki w lutym. Tuż przed dużymi mrozami. Opalamy kozą i mimo, że my nie mamy ocieplenia zewnętrznego to na razie wszystko wygląda bardzo ładnie... Gdy wszystko porządnie wyschnie dopiero okaże się, czy nie trzeba będzie "sztukować" tynku :) Trzymamy kciuki również za wasze tynki.
Odpowiedź do wioletka431
autor:indywidualna.mama  dodano: 10 miesięcy temu
I również trzymam kciuki za Was ;-) Fakt, tynki w taką aurę są ryzykowne, czas pokaże, czy nasze decyzje były słuszne.... U nas decyzja o tynkach zapadła gdy okazało się, że możemy wcześniej ocieplić chałupkę... a że tak jak pisałam mamy wiązary, więc nie robi się w środku termos postanowiliśmy ruszyć z pracami:)